wtorek, 27 stycznia 2009

U nas jakby lepiej. Natalka jest trochę spokojniejsza. Od piątku znowu dajemy jej nutramigen - to paskudztwo okropnie śmierdzi i jest gorzkie, ale o dziwo Natalka chętnie je pije. Dodam tylko, że na pobraniu krwi byliśmy aż trzy razy, no ale w końcu udało się. W przyszłym tygodniu idziemy szczepić Małą. Mam nadzieję, że będzie zdrowa. Dostaniemy też skierowanie na usg brzuszka i echo serca. 

W sobotę pierwszy raz od bardzo dawna udało mi się wyrwać na zakupy - kupiłam sobie kilka niezbędnych ubrań. Niestety przy okazji przeziębiłam się i nie najlepiej się czuję. Żeby tylko szybko mi minęło i żebym nie zaraziła Małej.

A jutro - hej kolęda, kolęda.


21:25, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009

Byliśmy rano z Natalką pobrać jej krew. Niestety nie udało się. Mała stale płakała i trudno było ją uspokoić. Pielęgniarka wkuła się 2 razy, ale krew poszła obok igły. Kobieta się zestresowała, Natalka też. Teraz odsypia, mam nadzieję, że nie będzie miała traumy. 

Wczoraj dowiedziałam się, że mój urlop macierzyński wydłużył się aż (!) o 2 tygodnie i skończy się 22 lutego. Potem jeszcze wykorzystam ubiegłoroczny urlop wypoczynkowy i powrót do pracy. Z jednej strony jestem przerażona, a z drugiej mam nadzieję, że będzie dla mnie praca. Wszędzie słyszy się teraz o zwolnieniach, więc nie mam pewności, czy będę miała gdzie wrócić. Mam nadzieję, że tak. Tak sobie myślę, że fajnie byłoby zostać dłużej w domu - Mała będzie już troszkę starsza i bardziej kontaktowa. Żal mi, że wiele rzeczy nas ominie, ale niestety nie stać nas na to, żebym przestała pracować.

09:31, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (3) »
środa, 21 stycznia 2009

Dziś Dzień Babci, jutro Dzień Dziadka. Z tej okazji wysłaliśmy do naszych rodziców, Babci i Dziadka kartki z życzeniami. Natalka odcisnęła na nich swoją stópkę i rączkę (co wcale nie było takie proste). Dodatkowo dołączyliśmy kilka aktualnych zdjęć. Mam nadzieję, że Babcie i Dziadkowie będą zadowoleni z prezentów.

Dzień Babci i Dziadka
09:02, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 stycznia 2009
Znowu mamy ciężki okres. Natalka bardzo dużo płacze i jest marudna. Ciągle chodzimy do lekarzy, żeby znaleźć przyczynę. Jak na dzień dzisiejszy Natusia jest zdrowa. Mam nadzieję, że tak jest, i że lekarze wiedzą co robią. Nie mogę doczekać się dnia bez histerycznego płaczu. Jak na razie jestem zestresowana i bezsilna.
10:30, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 stycznia 2009
Wczoraj mieliśmy bardzo ciężki dzień. Natalka nie chciała jeść i stale płakała. Teraz już nie chce pić mleka prosto z piersi (woli z butelki) ani sztucznego mleka ( to widocznie jej nie smakuje). W związku z tym mieszam jej ze swoim pokarmem. A wczoraj nie mogłam tego zrobić, bo płakała tak mocno, że aż się dławiła. Musiałam zadzwonić po A., żeby przyjechał z pracy. Dopiero kiedy się nią zajął mogłam ściągnąć pokarm i jej dać.
 
Potem pojechaliśmy do lekarza. Pani doktor położyła Natalkę na brzuszku (czego ona bardzo nie lubi), no i zaczęło się. Płakała chyba z 10 minut i nie można jej było uspokoić. Nigdy tak się nie zachowywała, a wczoraj była bardzo rozdrażniona. W tej sytuacji wróciliśmy do kropelek na koli. Oprócz tego dostaje kilka innych leków. Zobaczymy co będzie dalej.
 
Natalka
misie
16:07, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 12 stycznia 2009

Ostatni weekend był bardzo ciężki. Natalka była bardzo niespokojna. Czekamy na wyniki - jeśli będą jutro to pojedziemy do lekarza. Dzisiaj udało nam się wyrwać na godzinny spacerek. Słońce przepięknie świeciło. Razem z Natalką czekamy na wiosnę, wtedy będziemy więcej czasu spędzały na powietrzu.

spacerek
19:41, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 stycznia 2009

Tym razem coś banalnie prostego.

Składniki:

1 opakowanie mrożonej marchewki

kula sera mozzarella

1 czerwona cebula

łyżeczka kminku rzymskiego

1,5 litra wody

Przygotowanie:

Pokrojoną w grubą kostkę cebulę posypać kminkiem i obsmażyć na oliwie w garnku. Następnie dodać nierozmrożoną marchewkę, zalać wodą, posolić i ugotować aż marchew będzie miękka (około 12 minut). Potem zmiksować gorącą zupę z mozzarellą. Smacznego!

zupa marchewkowa
piątek, 09 stycznia 2009

Jak to w życiu bywa, raz jest lepiej raz gorzej. Dzisiejsza noc była koszmarna. Mała przez cały czas się rzucała i biła po buźce. Żal mi jej było i nie wiedziałam jak jej pomóc. Dzisiaj spróbujemy zrobić przemeblowanie. Może gdy postawimy łóżeczko w inne miejsce to będzie jej się lepiej spało. Sami już nie wiemy co robić. Nie mam pojęcia czy my coś źle robimy, czy może Natalce coś dolega, a może to samo minie.

W dodatku teściowa jest w szpitalu i nie wiadomo kiedy wyjdzie. Z kolei moja mama została zwolniona z pracy. Martwię się o nią jak sobie poradzi z tym wszystkim. Szkoda, że nie mieszkamy bliżej siebie, wtedy byłoby jej i nam o wiele łatwiej.

12:41, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 stycznia 2009

Wreszcie mróz ustąpił - dzisiaj tylko -6!

Wczoraj Natalka cudnie usnęła. Najpierw zasnęła po kąpieli o 19 i spała przez godzinkę. Potem zjadła kolację i o 22:15 usnęła na dobre. W nocy obudziła się 2 razy czyli standardowo. Za to rano nie mogłam jej dobudzić, a musiałam to zrobić bo dzisiaj w końcu musieliśmy oddać jej mocz i kupkę do badania. Ciekawa jestem co pokażą wyniki.

Dzisiaj w telewizji mówili o masowaniu maluszka. No i siła mediów podziałała i na mnie. Wymasowałam Natalkę, a ona... usnęła. Poza tym pięknie leżała na brzuszku, czego normalnie nie znosi. Znalałam na nią sposób i trochę ją oszukuję. Kładę ją na brzuszku, ale na swoją klatkę piersiową i przy okazji przytulam ją i całuję. Jak na razie widać, że jej się podoba. Niestety z naszą córeczką jest tak, że jednego dnia coś lubi, a drugiego już nie, więc zobaczymy co będzie dalej.

Poza tym Mała uspokaja się przy czytaniu książeczek. Czytamy jej wiersze Tuwima, bajki o Kopciuszku, Jasi i Małgosi, Calineczce, baśń o Królowej Śniegu. Chciałabym, żeby Natalka polubiła czytanie. Ja w dzieciństwie praktycznie wcale nie czytałam i żałuję tego do dzisiaj.

12:17, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 stycznia 2009

Dzisiaj na dworze jest -20 stopni. Szczerze mówiąc nie pamiętam tak mroźniej zimy. Niestety, ale w tej sytuacji nie możemy nawet wyjść na spacer. Może dlatego Natalka jest taka niespokojna i ma problemy z wieczornym zasypianiem. A może to znowu kolki. Już myśleliśmy, że minęły, ale wczoraj znowu był ciężki wieczór :( Mała cały czas płakała. Usnęła co prawda po 22, ale tylko dlatego, że była już bardzo zmęczona. Za to dzisiaj odsypia. Poza tym nadal nie lubi leżeć na brzuszku. Za to uwielbia fikać nóżkami, szczególnie bez pieluszki :) Byle do wiosny, wtedy będzie mogła szaleć bez ubranek.

A propos ubranek - dzisiaj naszykowałam całą torbę ubranek, z których Natalka już wyrosła. To niewiarygodne, że tyle rzeczy jest już na nią za małych. Torba powędruje do Amelki, mojej bratanicy, która ma urodzić się pod koniec marca.

12:48, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 stycznia 2009

Dzisiaj nasza córeczka kończy trzeci miesiąc swojego życia. Wszystkiego dobrego Kochanie!

3 miesiąc
16:57, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 stycznia 2009

Dzisiaj jest prawdziwa zima, na dworze -10 stopni, brrrr. Niestety A. skończył swój długi urlop i dzisiaj poszedł do pracy:(. Bardzo mi pomógł przez ostatnie dni, bo stale był przy Natalce. Dzięki temu miałam więcej czasu dla siebie. Bardzo Ci dziękuję Kochanie, nasza córeczka ma wspaniałego Tatę.

minki Natalki
11:28, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
O autorze
Strona odwiedzana
razy



plony