poniedziałek, 30 marca 2009

Wreszcie mamy wiosnę! Ale się cieszę. Jest ciepełko (12 stopni) i od razu jakoś lżej na sercu. I wszystko wskazuje na to, że  kolejne dni będą coraz cieplejsze. Cudnie :)

21:52, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 marca 2009

Ale jestem zmęczona. Czasem brakuje mi sił. Cieszę się, że jest koniec tygodnia, bo mężuś będzie w domu w czasie weekendu. W zasadzie nie mamy żadnych planów - w niedzielę obiad u teściów, nic poza tym.

Coraz więcej myślę o powrocie do pracy - zostało tylko kilka dni. Jestem pełna obaw i mam bardzo mieszane uczucia, ale muszę wierzyć, że będzie dobrze.

A poza tym znowu przekonałam się, że świat jest taki mały...

18:32, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2009

Wczoraj byliśmy zaszczepić Natalkę. Na szczęście Mała jest zdrowa, więc wszystko udało się bez większych problemów. Przy okazji zmierzyliśmy i zważyliśmy Natalkę. I tak pod koniec 24 tygodnia Mała waży 8700g i mierzy 65 cm.

Niestety nasza Pani doktor, do której chodziliśmy od stycznia nie pracuje już w naszej przychodni, w związku z tym musimy wybrać innego pediatrę. Na razie nie będziemy tego robić, bo w zasadzie nie znamy innych lekarzy, a grafik zmienia się co miesiąc, więc trudno jest cokolwiek zaplanować. Miejmy nadzieję, że Natalka nie będzie już chorowała. Pozostają tylko recepty na Nutramigen. Aha - niedługo zmieniamy mleko na "dwójkę".

Poza tym kilka dni temu odwiedziliśmy Amelkę. Malutka jest piękna :)

Natalka i Amelka
10:38, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (3) »
piątek, 20 marca 2009

Jesteśmy w domu. Natalka jest radosna i uśmiechęta. My też. Jak dobrze być razem.

szpital
12:11, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (1) »
wtorek, 17 marca 2009
Z Natalką jest dużo lepiej. Wreszcie przestała "świszczeć" i oddycha już normalnie. Jeśli jej stan nie pogorszy się, to w czwartek wrócimy do domku. Mała miała wczoraj ciężki dzień, prawie cały czas płakała. Ogólnie przez te kilka dni bardzo "wydoroślała", jest bardziej kontaktowa, więcej "mówi", lubi słuchać i patrzeć na inne osoby. Na szczęście nie płacze na widok białych fartuchów, wręcz przeciwnie, jest spragniona towarzystwa, dlatego śmieje się jak widzi przy sobie pielęgniarkę albo lekarza. Nie mogę doczekać się powrotu do domu. I mam nadzieję, że już nigdy tam nie wrócimy.
13:47, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 marca 2009
Wpadłam do domu tylko na kilka godzin. Od piątku jesteśmy z Natalką w szpitalu. Mała ma obturacyjne zapalenie oskrzeli. Dostaje bardzo silne leki, ale niewiele pomagają, bo duszności i kaszel nie ustępują. Wymieniamy się z mężem, żeby stale ktoś był przy Natalce. A ona wbrew wszystkiemu jest wesoła i pogodna. Tylko żal mi jej, bo nawet nie ma gdzie ćwiczyć swoich obrotów na brzuszek, no bo miejsca jest bardzo mało. No i bardzo szybko się męczy i prawie stale sapie. A ja? Wymiękam. Nie wiem co robić, jestem kompletnie bezsilna. Już nawet nie mam siły płakać.
11:35, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 marca 2009

Dzisiaj Amelka razem z rodzicami wrócili do domu. I właśnie z tej okazji przypomniałam sobie, jak my, 5 miesięcy temu wyszliśmy z Natalką ze szpitala. Niestety w domu Mała stale płakała, była głodna, a ja nie byłam w stanie jej wykarmić. Przeżyliśmy bardzo trudne chwile. Musieliśmy dopajać Natalkę sztucznym mlekiem. Nie mogliśmy dobrać mleka dla Natalki, bo stale ulewała, była bardzo niespokojna i miała zielone kupki. Od stycznia Natalka je Nutramigen. O dziwo to paskudztwo chyba jej smakuje. Powoli wprowadzamy nowe produkty - na razie owoce i warzywa. I tak Natalka zna już smak jabłuszka, marchewki, dyni, ziemniaków, moreli, bananów. Z herbatek pije koperkową, rumiankową, a z soczków jabłkowy i jabłkowy z miętą.

Poza tym nadal chorujemy - dołączył do nas A. - on też ma zapalenie oskrzeli. Na szczęście z Natalką jest trochę lepiej. Byle do wiosny.

5 miesięcy i 5 dni
17:21, anjaak_net , Natalkowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 marca 2009
Niestety nadal chorujemy. Praktycznie codziennie jesteśmy u lekarza na kontroli. Dzisiaj Natalka miała robione RTG płuc, bo jest podejrzenie, że ma zapalenie płuc. Włączyliśmy do leczenia nowe leki. Jutro okaże się czy Mała będzie musiała iść do szpitala. To jakiś koszmar. Niedawno Natalka skończyła 5 miesięcy i już się cieszyliśmy, że ładnie się rozwija i o wiele mniej płacze. A teraz znowu ta choroba. Powoli opadamy z sił.
18:34, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (1) »
sobota, 07 marca 2009

U mamy było super. Niestety musieliśmy wrócić wcześniej, niż planowaliśmy. Najpierw zachorowałam ja, a potem Natalka. Obie mamy zapalenie oskrzeli. Obie bierzemy antybiotyki i pijemy syropki. Robimy Natalce inhalacje, żeby zeszła wydzielina, ale nie jest łatwo. Modlę się tylko, żeby Mała nie zachorowała na zapalenie płuc.

Poza tym dziś w nocy moja bratowa urodziła Amelkę. Malutka jest śliczna. Waży 3100. Gratulacje dla szczęśliwych rodziców.

16:33, anjaak_net
Link Komentarze (1) »
O autorze
Strona odwiedzana
razy



plony