poniedziałek, 31 sierpnia 2009

13:24, anjaak_net , Muzycznie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 sierpnia 2009

Dzisiaj intensywnie pracowaliśmy na działce. Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale zadowoleni. Pierwszy etap prac polega na wyrzuceniu wszystkiego co zbędne, dotyczy to nie tylko rzeczy, ale i roślin. Niestety poprzedni właściele zrobili z działki magazyn starych gratów, natomiast rośliny sadzili zupełnie bez pomyślunku, w przypadkowych miejscach. Powoli krystalizuje nam się pomysł na nowe zagospodarowanie. Chcemy zostawić kilka drzew, które niekoniecznie owocują, ale za to dają dużo cienia. Zostawimy też krzaki malin, bo dają dużo owoców. Rezygnujemy z pojedyńczych krzaków aronii, agrestu, porzeczki i truskawek.

Lipiec 2009:

A tak jest teraz:

21:06, anjaak_net , Działkowo
Link Komentarze (2) »
piątek, 28 sierpnia 2009

Oj jak ja nie lubię wracać do pracy po urlopie. Generalnie mijający tydzień był dla mnie ciężki, stresujący i bardzo męczący. Cieszę się, że zbliża się jesień, uwielbiam tę porę roku. Mam za to dosyć upałów, a dzisiaj jest tak gorąco.

Przed nami weekend. Mam nadzieję, że uda mi się trochę odespać. Jutro wybieramy się na działkę (może uda mi się wreszcie zrobić jakieś fotki).

Przyszły tydzień znowu pełen emocji zawodowych, ale to już zupełnie inna historia.

ps. Natalka czuje się o niebo lepiej. Jest pogodna, wesoła i zaczęła normalnie jeść.

12:37, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 sierpnia 2009

Od wczoraj Natalka ma biegunkę. Strasznie się martwię, żebyśmy znowu nie wylądowali w szpitalu. Cały czas analizujemy,  jaka mogła być przyczyna. Przedwczoraj Natusia zjadła kilka malin (wcześniej już je jadła). Wczoraj przed południem zjadła danonka truskawkowego, a potem obiadek. Wcześniej jadła już danonki, tylko że waniliowe. Może jest uczulona na truskawki? Wieczorem miała tempetarurę 38,2, a dzisiaj rano 38,3. Na szczęście po leku przeciwgorączkowym temperatura spadła. Mam nadzieję, że to chwilowe i Natalka szybko wróci do formy.

10:47, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (3) »
niedziela, 23 sierpnia 2009

W czasie mimonych dwóch tygodni wydarzyło się wiele ważnych rzeczy. Oto te najistotniejsze, o których warto napisać:

- Natalka nauczyła się sama stawać na nóżki

- Małej wyrosły 2 kolejne ząbki

- Natalka ma nową koleżankę, ja też - Ula bardzo Ci dziękuję za nasze spotkania, Marysia jest cudna :)

- poraz kolejny przekonałam się, że wszystko przemija, przyjaźń też

- byliśmy na koncercie Madonny - suuuper.

A dzisiejsze popołudnie spędziliśmy na działce. Pozbieraliśmy malinki i śliwki. Działka wygląda już o wiele lepiej.

Walizki już rozpakowane. Jutro powót do rzeczywistości - praca, praca, praca.

22:22, anjaak_net
Link Komentarze (1) »

No i wróciliśmy. Pogoda była super. Dużo spacerowaliśmy i odpoczywaliśmy. Poniżej krótka fotorelacja:

Najpierw było pakowanie - Natalka dzielnie nam pomagała:

pakowanie

Plażowanie:

Ja stoję!:

Leżakowanie:

Kelner!:

Na molo w Kołobrzegu:

Mrzeżyno:

I znowu Grzybowo:

To był mój pierwszy pobyt nad morzem:

piątek, 07 sierpnia 2009

Wczoraj pierszy raz spędziliśmy popołudnie na działce. Niestety mimo podjęcia pewnych działań, osy wróciły do swojej dziurki. Na szczęście nic nam nie zagrażało. A w weekend kolejna próba wyplenienia owadów.

Poza tym pozrywaliśmy śliwki i maliny, a jest tego sporo. I już sobie myślimy, co musimy zmienić, żeby na naszej działce było miło i przyjemnie. Generalnie będziemy dążyć do usunięcia większości warzyw i kwiatów. Niektóre owoce chciałabym zostawić, a na pozostałej części pewnie posadzimy trawę. No zobaczymy.

Przed nami urlop. Jutro rano wyjazd nad morze. Zapowiada się ładna pogoda. Czego sobie i wszystkich urlopowiczom życzę.

22:31, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 sierpnia 2009

Ostatnio dużo się dzieje, bo zbliża się nasz "długi" urlop, więc w pracy trzeba podopinać wiele spraw. Poza tym czeka nas znowu wielkie pakowanie i wyjazd, tym razem nad morze. Potem jedziemy do mojej mamy, gdzie ja i Natusia zostaniemy na kilka dni. Niestety mąż musi wracać do pracy.

No i jeszcze jedna ważna rzecz. Dzisiaj sfinalizowaliśmy zakup działki, rekreacyjnej. Jeszcze jakiś czas temu pisałam o swoim kawałku ogródka, trawki. I proszę. Niestety działka jest dość zapuszczona, więc czeka nas tam wiele pracy, ale cieszę się, że Natalka będzie mogła spędzać czas na świeżym powietrzu. Co prawda w tym roku za wiele już tam nie zrobimy, ale w kolejnych latach na pewno.

Kolejna sprawa to taka, że nasza córeczka kończy niedługo 10 miesięcy. Powoli zaczyna stawać na nóżki i widzimy, że sprawia jej to wielką radość.

ps. dzisiaj pierwszy raz robiłam dżem z wiśni i chyba przesadziłam z ilością cukru, ale co tam :)

21:43, anjaak_net
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 sierpnia 2009

Wreszcie zrobiła się ładna pogoda, więc możemy więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu. Ostatnio często chodzimy do Lasku Marcelińskiego:

O autorze
Strona odwiedzana
razy



plony