czwartek, 30 października 2008
 2 i pół tygodnia

Jutro idziemy z Małą do poradni hepatologicznej. W szpitalu Natalka dostała wysokiej gorączki, zrobili jej badania i okazało się, że ma podwyższowe próby wątrobowe: alaty i astaty. Może to oznaczać, że nasz mały Skarb ma chorą wątrobę. Normalnie na wizytę w poradni czeka się kilka miesięcy (w tym roku nie było już wolnych terminów). Jednak mój kochany mąż udał się do owej poradni i wyprosił, żeby zobaczyli naszą Małą. No i jutro idziemy. Strasznie się boję co z tego wyjdzie.

Z kolei wczoraj ja byłam u lekarza. No nie jeste tak jak powinno być, ale rana nie wymaga jak na razie żadnej interwencji. Martwiłam się, że będę musiała mieć jakiś zabieg, na szczęście nie jest to konieczne. Aha - przez najbliższy rok nie powinnam zachodzić w ciążę, żeby wszystko się dobrze zagoiło. Poza tym następny poród to kolejna cesarka - ale na razie to dla mnie całkowita abstrakcja.

15:44, anjaak_net , Ciążowo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 października 2008

Dzisiaj chciałam napisać o osobie, której bardzo dużo zawdzięczam. Gdyby nie on, nie dałabym rady wytrzymać tego co wydarzyło się w ostatnim czasie. Tak naprawdę wspierał i wspiera mnie cały czas. Od pocztąku ciąży bardzo o nas dbał i pomagał jak tylko mógł. Był też przy mnie, gdy rodziliśmy naszą córeczkę. Trzymał mnie za rękę i pomagał znosić ból. Nie wiem czy dałabym radę przeżyć to bez niego. Wiem, że bardzo to wszystko przeżywał i cierpiał kiedy okazało się, że musi być operacja. Mój Anioł czekał na mnie pod drzwiami, a ja podświadomie czułam jego obecność. Stale dziękuję Bogu, że zesłał na mnie mojego Anioła. Nigdy nie będę w stanie wynagrodzić mu tego co dla mnie zrobił. Mogę tylko być z nim, dopóki śmierć nas nie rozłączy. 

Kocham Cię mój Aniołku :) i dziękuję, że jesteś ze mną. Cieszę się, że dzięki Tobie mam tak cudowną córeczkę. Przy Tobie jestem bardzo szczęśliwa.

2 tygodnie
21:53, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »

Wczoraj Natalka skończyła 3 tygodnie. Nadal jest niespokojna, dużo płacze i mało śpi. W związku z tym mam bardzo mało czasu dla siebie no i siłą rzeczy nie mam kiedy np. Pisać bloga. Szkoda, bo to ważne chwile w naszym życiu i chciałabym je utrwalić.

Postaram się chociaż co jakiś czas napisać parę słów.

Zacznę od tego, że poród rozpoczął się w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 5 na 6 października). Pół godziny po północy odeszły mi wody w ilości gigantycznej. Kilka litrów wyleciało na pewno. Około 2 pojechaliśmy do szpitala. I tam zaczął się koszmar.

Dostaliśmy jedyną wolną salę do porodów rodzinnych no i zaczęliśmy poród. Na początku szło całkiem dobrze, a potem było już tylko gorzej. Nie wiem czy podziałały tak leki czy moja psychika, w każdym razie niewiele pamiętam. Wiem tylko, że potwornie bolało, że na sali było mnóstwo ludzi i nikt nie mógł mi pomóc. W dodatku każdy mówił co innego, jedna osoba kazała mi wstać, za chwilę przyszła druga, która poradziła, żebym się położyła. I tak cały czas. Teraz z perspektywy czasu widzę, że może gdybym „miała” swoją położną to wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. No ale nie miałam i stało się to co się stało.

O 18 czyli po 16 godzinach zdecydowano, że jednak będzie cesarka. Podejrzewano, że Mała będzie ważyła ponad 4 kg. Podejrzewano, bo oczywiście nikt nie zrobił mi usg. Na szczęście o 18:40 urodziła się naszała Mała córeczka.

12:35, anjaak_net , Ciążowo
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 października 2008

Dużo by opowiadać o tym co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nasza córeczka jest już z nami. Urodziła się 6 października w poniedziałek. Ważyła 3560gram i mierzyła 52 cm. Poród trwał 16 godzin, ale i tak Mała urodziła się przez cesarskie cięcie. Może kiedyś znajdę czas, żeby to opisać.

Teraz Mała śpi, co w jej przypadku jest dość rzadkie. Niestety bardzo dużo płacze i jest bardzo niespokojna. Prawdopodobnie jest chora, ale o tym na razie nie będę pisać.

Korzystając z chwili ciszy idę zjeść :)

Natalka
14:45, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 października 2008
sobota, 04 października 2008
Wczoraj mój kochany Mężuś złożył łóżeczko dla Małej. Potem założyliśmy pościel i w zasadzie wszystko jest już gotowe. Jeszcze do mnie nie dociera, że to już tak blisko, ale bardzo się cieszę. Najgorsze są noce, bo często się budzę a potem nie mogę zasnąć. Na szczęście przeziębienie mija i czuję się coraz lepiej.
11:30, anjaak_net , Ciążowo
Link Komentarze (1) »
czwartek, 02 października 2008

Pozostało 15 dni :) Wczoraj byliśmy u lekarza. Mała waży około 3 i pół kilo, słyszałam bicie jej serduszka. Rozwarcia jeszcze nie ma, więc prawdopodobnie poród odbędzie się w terminie. Za tydzień kolejna wizyta, na której mam mieć zrobione KTG i USG. Nie mogę się doczekać.

Poza tym byłam w swojej korporacji. Niestety okazuje się, że bardzo dużo tracę na L4. Niby w ciąży zwolnienie płacone jest w 100%, a jednak nie do końca. Mimo wszystko mam nadzieję, że wystarczy nam kasy.

Ogólnie jestem dzisiaj jakaś taka przygnębiona, przeziębiona i śpiąca. Jednak nie chcę spać w dzień, bo potem w nocy mam problemy. Na przykład dzisiaj obudziłam się o 4 rano. Dobrze, że po dwóch godzinach udało mi się jeszcze zrobić drzemkę.

10:51, anjaak_net , Ciążowo
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Strona odwiedzana
razy



plony