środa, 28 października 2009

Lubię chodzić do fryzjera. Ale nie do oszklonego salonu w galerii, gdzie fryzjerzy-styliści ubrani są w takie same mundurki i gdzie każdy ma swoją kaburę z przyrządami. Lubię chodzić do mojej Pani fryzjerki, do małego pawilonu na osiedlu, gdzie nikt się nie spieszy, gdzie włączony jest trzeszczący telewizor albo małe radyjko. Gdzie starsze Panie w ręcznikach na głowach zakładają okulary i spokojnie przeglądają gazetki z plotkami albo czytają Wyborczą. Siedząc na fotelu opowiadają o swoich sąsiadach, wnukach i wycieczkach zagranicznych. A wychodząc nie płacą 200 zł. Tutaj czas biegnie swoim rytmem. I dlatego lubię tam być, siedzieć wśród starszych Pań i słuchać ich opowieści.

21:07, anjaak_net
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 26 października 2009

Za nami bardzo udany weekend, bo wszystcy jesteśmy już w miarę zdrowi. Odbyły się też imieniny dziadka Natalaki - dzieciaków było sześcioro, więc było głośno i śmiesznie. Poza tym pyszne jedzonko - mniam mniam (i zapasy na tydzień).

Wczoraj udało nam się wyrwać na działkę i trochę popracować. Powoli przygotowujemy się zimy, zbieramy resztę owoców, sprzątamy liście, grabimy trawę, ścinamy suche gałęzie. No i udało nam się też iść na krótki spacer. Ogólnie weekend był super. Oto co zobaczyliśmy na spacerze:

u sąsiadów

Krótkie migawki z naszego ogródka:

mamy grzyby !

20:18, anjaak_net , Działkowo
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 października 2009

Udało się zaszczepić - uffff. Co prawda Natalka została bardzo pobieżnie zbadana, ale podobno gardło jest blade i nic poważnego się nie dzieje. Dodatkowo mamy podawać witaminę D. Jeśli chodzi o wymiary Natalki - waga około 11300 (a nie 7100 jak wcześniej napisałam !), wzrost 75 cm. Następne szczepienie za 2 miesiące.

A dzisiaj rano A. odwiózł Natusię do babci - spędzi u niej prawie cały dzień. Więc po pracy biegnę pozałatwiać swoje sprawy. Rano Natalka była trochę zdziwiona, że pakujemy jej rzeczy i ją ubieramy. Ale była bardzo grzeczna i nie płakała. Fajna ta nasza córeczka.

09:01, anjaak_net , Natalkowo
Link Komentarze (2) »
czwartek, 22 października 2009

Niestety Natalka zaraziła się ode mnie i ma katarek. Stale leci jej z noska, więc trzeba jej ściągać fridą, czego Mała szczególnie nienawidzi. Na dziś jesteśmy umówieni na szczepienie pneumokoko i okaże się, czy może być szczepiona czy nie. Jeśli nie, to przy okazji osłucha ją lekarz.

W sobotę imieniny dziadka Natalki, więc szykuje się wielka impreza. Jestem ciekawa jak Natusia zareaguje na taką ilość osób w jednym miejscu.

A żeby nie było tak tylko o Natalce, to napiszę jeszcze o tym, co mi ostatnio głowę zaprząta - lawenda i kwiatki. To lubię - przesadzać, przestawiać, podlewać.

kwiatki jesienne

08:29, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 października 2009

Dopadło mnie przeziębiebie. Czuję się fatalnie, z nosa mi cieknie, wszystko mnie boli. Ogólnie ostatnio czuję się bardzo zmęczona. Wczoraj, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, zrobiliśmy sobie drzemkę w ciągu dnia. Cała trójka spała ponad 2 godziny! Brakuje mi tego, wypoczynku, spokoju, czasu na nicnierobienie.

15:39, anjaak_net
Link Komentarze (1) »
piątek, 16 października 2009

10:47, anjaak_net , Muzycznie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 października 2009

W poniedziałek byliśmy w Ikei. Wreszcie udało nam się kupić łapki - zabezpieczenia do narożników stołu, które nie odklejają się po kilku godzinach od założenia. Poza tym biała latarenka (z myślą o działce), która od dawna mi się podobała. Reszta to kilka drobiazgów do domu. Małe, a cieszy.

Ikea

W najbliższych dniach czeka nas wyprawa po większe zakupy - trzeba kupić ciepłą kurtkę i buciki dla Natalki.

21:44, anjaak_net
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 października 2009

W Polsce pierwsze śniegi. U nas nie pada, za to wieje bardzo silny wiatr. A ja dogrzewam się przy świeczce i gorącej herbacie -brrrr.

21:17, anjaak_net , Muzycznie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 października 2009

Na działce coraz bardziej widać zbliżającą się zimę. Niemniej jednak cieszymy się resztą kwiatów i owoców.  Na pocieszenie zasuszyłam kilka gałązek lawendy i mięty. Poza tym na parapecie okiennym wyhodowałam bazylię.

jesiennie

niedziela, 11 października 2009

Jesteśmy już po imprezie:) Wszystko się udało. Tort wyszedł wspaniały, goście dopisali, humory były wyśmenite. I w ten oto sposób wyszliśmy z niemowlęctwa i weszliśmy w kolejny etap życia Natusi. Na koniec dodam tylko, że Natalcia po długim zastanowieniu wybrała kieliszek (lewą roczką), a potem wzięła różaniec (prawą roczką).

roczek

21:05, anjaak_net
Link Komentarze (3) »
czwartek, 08 października 2009

15:39, anjaak_net , Muzycznie
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 października 2009

Trochę jesieni w starym zoo:

funkie - uwielbiane przez ślimaki

lawenda

 
1 , 2
O autorze
Strona odwiedzana
razy



plony